Szanowny Panie Trenerze!

Chcemy, żeby Pan wiedział, że nie wszyscy Polacy chcą pożegnać Pana tak, jak zrobił to Grzegorz Lato. Głos Polskiego Związku Piłki Nożnej nie jest bowiem głosem dużej części polskich kibiców, którzy myślą o Panu z szacunkiem i sympatią.

My, niżej podpisani, chcemy podziękować Panu. Wiemy, że praca z reprezentacją Polski - z bardzo wielu względów - nie należała do najłatwiejszych. Będziemy pamiętali, że był Pan pierwszym trenerem, który awansował z naszą kadrą na Mistrzostwa Europy. Długo nie zapomnimy również o najlepszych od wielu lat meczach Polaków – z Portugalią i Czechami. Oczywiście, poza sukcesami, zdarzały się również porażki. Jednak są one nieodłącznym elementem sportu, zwłaszcza podczas pracy z reprezentacją państwa, które od wielu lat nic w piłce nożnej nie osiągnęło.

Zgadzamy się z Pańskim zdaniem na temat władz Polskiego Związku Piłki Nożnej – podzielamy również opinię, że w Polsce rodzą się takie same talenty jak na całym świecie. Żałujemy, że Pańska praca w naszym kraju nie zapoczątkowała zmian w systemie szkolenia – wiemy jednak, że do podjęcia takich działań potrzebna była inicjatywa władz Polskiego Związku Piłki Nożnej. Niestety, ludzie odpowiadający w Polsce za szkolenie – zamiast podjąć merytoryczne decyzje – wolą zrzucać odpowiedzialność za słabe wyniki na kolejnych selekcjonerów.

Żałujemy, że przez trzy lata pracy w naszym kraju najlepiej poznał Pan właśnie tę część środowiska piłkarskiego. Mamy nadzieję, że myśląc o naszym kraju będzie Pan pamiętał, że polska piłka nożna to miliony kibiców, a nie tylko Grzegorz Lato, Antoni Piechniczek, Jerzy Engel i Zdzisław Kręcina.

Panie Trenerze, jeszcze raz, bardzo dziękujemy!

Z wyrazami szacunku,
Kibice